W szpitalu dali mi Xanax na niepokój” – powiedział

Dramatyczne negatywne wydarzenia mogą powodować objawy przez długi czas i wydaje się, że tak jest również w przypadku bardzo pozytywnych doświadczeń. We własnym życiu myślę o narodzinach moich dzieci. To było wielkie wydarzenie, które spowodowało wielkie zmiany w moim życiu. Myślę, że te psychodeliczne wydarzenia są do tego podobne.”

Usiadłem naprzeciwko stołu od OM, badając jego idealnie normalną szyję. Uśmiechnął się, demonstrując sposób, w jaki zwykł wymacywać węzły chłonne – palce umiejętnie zacisnęły się za jego lewym uchem, jak u skrzypka-wirtuoza. „Teraz w szkole medycznej uczę się dotykać węzłów chłonnych innych ludzi” – dodał. “Jestem najlepszy.”

Jego ręce z łatwością opadły z powrotem na stół, spoczywając spokojnie przed nim. Trudno było sobie wyobrazić, żeby ten człowiek kiedykolwiek był chory.

„W szpitalu dali mi Xanax na niepokój” – powiedział. „Xanax nie pozbywa się twojego niepokoju. Xanax mówi, żebyś nie czuł tego przez chwilę, dopóki nie przestanie działać i zażyjesz kolejną tabletkę. Piękno psilocybiny polega na tym, że nie jest lekarstwem. Nie bierzesz tego i to rozwiązuje twój problem. Bierzesz to i sam rozwiązujesz swój problem.”

Przed autostradami i kolejami, Ameryka prowadziła handel za pośrednictwem statku parowego nad wodą przez system rzek, kanałów i jezior. W XIX wieku Cincinnati było sercem rozwiniętych Stanów Zjednoczonych. W tym czasie znany był światu jako Porkopolis. To dlatego, że jeszcze nie tak dawno najczęściej spożywanym mięsem w tym kraju była świnia.

To było przed chłodzeniem. Największym wrogiem XIX-wiecznych rzeźników było zepsucie. Jedzenie krów nie miało większego sensu: dystrybucja mięsa świeżo zabitego 1500-kilogramowego zwierzęcia, zanim się zepsuła, była trudna bez dróg i pociągów z kontrolowaną temperaturą. Ale świnie są tłuste, co czyni je doskonałymi do peklowania solą, ponieważ nie tracą smaku.

Cincinnati leży nad rzeką Ohio, która wpada do rzeki Missisipi, która prowadzi do zawsze ważnego portu w Nowym Orleanie. Z ujścia potężnej Missisipi Porkopolis rozprowadzało mięso na południowych wybrzeżach Stanów Zjednoczonych. Produkty uboczne produkcji wieprzowiny sprawiły, że rozwijająca się metropolia była również domem dla wielu garbarni, producentów butów i tapicerów. Tłuszcze zwierzęce były gorącym towarem, ponieważ były wytapiane i formowane w mydło i świece. Rozkładanie świń było bardzo wydajnym procesem znanym jako linia demontażu – pomysł, który później został poddany inżynierii wstecznej przez Henry’ego Forda w celu produkcji samochodów.

Poważny kryzys gospodarczy w latach 70. XIX wieku spowodował, że dwóch ważnych obywateli Porkopolis połączyło siły w celu obniżenia kosztów i przetrwania bessy. Stworzyli firmę, która ostatecznie była odpowiedzialna za największą zmianę dietetyczną w historii naszego kraju. William Procter sprowadził swoją firmę produkującą świece do stanów po tym, jak pożar zniszczył jego firmę w Anglii. James Gamble uciekł z Irlandii podczas Wielkiego Głodu Ziemniaczanego i został producentem mydła. Zrządzeniem losu obaj mężczyźni poślubili siostry w Cincinnati. Wspólnie szwagierowie utworzyli firmę Procter & Gamble, zakład produkujący mydło i świece.

To, co w 1860 było śmieciami, to nawóz w 1870, pasza dla bydła w 1880, żywność stołowa i wiele innych rzeczy w 1890." –Popularna nauka, na nasionach bawełny

W tym czasie mydło było sprzedawane na wielkich kołach, które w sklepach ogólnodostępnych były krojone na porcje o niestandardowych rozmiarach. Firma Procter and Gamble postanowiła zaryzykować i masowo produkować indywidualnie pakowane kostki mydła. Aby to osiągnąć, szwagierowie musieli drastycznie obniżyć ceny surowców, co oznaczało znalezienie zamiennika drogich tłuszczów zwierzęcych. Zdecydowali się na mieszankę olejów palmowych i kokosowych i stworzyli pierwsze mydło, które unosiło się w wodzie – poręczny wynalazek, gdy ubrania i naczynia prane są w misce na mydliny. Ciężko wymyślić nazwę dla tego nowego produktu, Procter szukał inspiracji w Biblii i znalazł ją w Psalmie 45:8: "Wszystkie twoje szaty pachną mirrą, aloesem i kasją z pałaców z kości słoniowej, którymi cię rozweseliły." Słowo „Ivory” było znakiem towarowym i wkrótce Amerykanie w całym kraju poznaliby czystość tego mydła.

Co dziwne, firma, która dziękuje za to, że Ameryka zjada teraz tak dużo oleju roślinnego, nigdy nie wyprodukowała dużo żywności. Dzięki Procterowi & Gamble Stany Zjednoczone zwiększyły produkcję odpadowego produktu uprawy bawełny, oleju z nasion bawełny. Aby zapewnić stałe, tanie dostawy do produkcji mydła, firma utworzyła w 1902 r. spółkę zależną o nazwie Buckeye Cotton Oil Co. Przed przetworzeniem olej z nasion bawełny jest mętnoczerwony i gorzki w smaku dzięki naturalnemu fitochemicznemu, zwanemu gossypolem (jest używany do dziś w Chinach jako męskiej kontroli urodzeń) i jest toksyczny dla większości zwierząt, powodując niebezpieczne skoki poziomu potasu w organizmie, uszkodzenie narządów i paraliż.

Wydanie Popular Science z epoki ładnie podsumowuje ewolucję nasion bawełny: "To, co w 1860 było śmieciami, to nawóz w 1870, pasza dla bydła w 1880, żywność stołowa i wiele innych rzeczy w 1890." Ale powoli wchodził do naszego zaopatrzenia w żywność. Dopiero nowy wynalazek związany z przetwarzaniem żywności, polegający na uwodornianiu, sprawił, że olej z nasion bawełny trafił do kuchni amerykańskich restauracji i domów.

Edwin Kayser, niemiecki chemik, napisał do Procter & Hazard z 18 października 1907 roku o nowym procesie chemicznym, który może stworzyć stały tłuszcz z cieczy. Badacze firmy byli zainteresowani produkcją oleju z nasion bawełny w postaci stałej od lat, a Kayser opisał swój nowy proces jako "o największym możliwym znaczeniu dla producentów mydła." Firma zakupiła amerykańskie prawa do patentów i stworzyła laboratorium na Procter & Kampus Gamble, znany jako Ivorydale, do eksperymentowania z nową technologią. Wkrótce naukowcy firmy wyprodukowali nową kremową, perłowo-białą substancję z oleju z nasion bawełny. Wyglądał jak najpopularniejszy tłuszcz spożywczy w tamtych czasach: smalec. Wkrótce Procter & Firma Gamble sprzedawała tę nową substancję (znaną dziś jako uwodorniony olej roślinny) kucharzom domowym jako zamiennik tłuszczów zwierzęcych.

Procter & Gamble złożył wniosek patentowy na nowe dzieło w 1910 roku, opisując go jako "produkt spożywczy składający się z oleju roślinnego, korzystnie oleju z nasion bawełny, częściowo uwodornionego i utwardzonego do jednorodnego białego lub żółtawego półstałego, bardzo przypominającego smalec. Szczególnym celem wynalazku jest dostarczenie nowego produktu spożywczego do skrócenia gotowania." Wymyślili nazwę Crisco, która ich zdaniem wyczarowała chrupkość, świeżość i czystość.

Przekonanie gospodyń domowych do zamiany masła i smalcu na nowy tłuszcz wytworzony w fabryce byłoby nie lada zadaniem, więc nowa forma żywności wymagała nowej strategii marketingowej. Nigdy wcześniej Procter & Gamble – lub jakakolwiek inna firma w tym zakresie – przeznacza na produkt tak wiele wsparcia marketingowego lub pieniędzy na reklamę. Zatrudnili J. Walter Thompson Agency, pierwszą w Ameryce agencję reklamową full-service, w której pracują prawdziwi artyści i zawodowi pisarze. Próbki Crisco zostały wysłane do sklepów spożywczych, restauracji, dietetyków i ekonomistów domowych. W różnych miastach przetestowano osiem alternatywnych strategii marketingowych, obliczono i porównano ich wpływ. Pączki smażono w Crisco i rozdawano na ulicach. Kobiety, które kupiły nowy tłuszcz przemysłowy, otrzymały bezpłatną książkę kucharską z przepisami Crisco. Otworzyło się linią, "Świat kulinarny rewiduje całą swoją książkę kucharską z powodu pojawienia się Crisco, nowego i zupełnie innego tłuszczu kuchennego." Przepisy na zupę szparagową, pieczonego łososia z sosem Colbert, faszerowane buraczki, kalafior w curry i kanapki z pomidorami wymagały od trzech do czterech łyżek Crisco.

Oświadczenia zdrowotne na opakowaniach żywności były wówczas nieuregulowane, a copywriterzy twierdzili, że olej z nasion bawełny jest zdrowszy do trawienia niż tłuszcze zwierzęce. Reklamy w Ladies’ Home Journal zachęcały gospodynie domowe do wypróbowania nowego tłuszczu i "uświadomić sobie, dlaczego jego odkrycie wpłynie na każdą rodzinę w Ameryce." Bezprecedensowe wprowadzenie produktu zaowocowało sprzedażą 2,6 miliona funtów Crisco w 1912 roku i 60 milionów funtów zaledwie cztery lata później. Ta nowa żywność wzmocniła wyniki firmy, której innymi produktami były mydło Ivory, mydło Lenox, mydło do prania z białej benzyny i mydło gwiaździste. Pomogło to również zapoczątkować erę margaryny, a także żywności o niskiej zawartości tłuszczu.

Procter & Twierdzenia Gamble’a, że ​​Crisco wpłynęło na życie każdego Amerykanina, okazały się niesamowicie prorocze. Substancja (podobnie jak wielu jej naśladowców) zawierała w 50% tłuszcze trans i dopiero w latach 90. zrozumiano jej zagrożenie dla zdrowia. Szacuje się, że na każde 2% wzrostu spożycia tłuszczów trans (wciąż występujących w wielu przetworzonych i fast foodach) ryzyko chorób serca wzrasta o 23%. Choć może to być zaskakujące, fakt, że tłuszcze zwierzęce stwarzają takie samo ryzyko, nie jest poparty nauką.

Przedruk z Dieta szczęścia (c) 2011 autorstwa Drew Ramsey, MD i Tyler Graham. Pozwolenie udzielone przez Rodale, Inc. Dostępne wszędzie tam, gdzie sprzedawane są książki.

Czy lekka nadwaga jest dla ciebie szkodliwa? Czy może doprowadzić do przedwczesnej śmierci?

To pytanie, które ma realne konsekwencje. Wiele osób z nadwagą czuje się zamkniętych w bezowocnej walce ze swoim rozmiarem. Jeśli wyszczuplają, proces ten może na zawsze zaburzyć ich metabolizm. Ale jeśli nie szczupli ludzie nadal mają nadwagę, mogą spotkać się z silnymi uprzedzeniami i napiętnowaniem, jak przejmująco opisał niedawno pisarz Taffy Brodesser-Akner w The New York Times Magazine:

Byłem na Islandii z zadaniem fabularnym, a właściciel mojego hotelu zabrał mnie na ryby i powiedział: „Nie będę nalegać, żebyś nosiła kamizelkę ratunkową, ponieważ myślę, że unosiłabyś się na wodzie, jeśli wiesz co To znaczy.” Zignorowałem go, a potem, z powrotem co to jest chlorogenic na ląd, po tym jak łowiłem dorsza jak wiking, powiedział: “Nazywam to przetrwaniem najgrubszych”.

Ruch „zdrowia w każdym rozmiarze” ma jednak swoje własne pułapki i to nie tylko dlatego, że może wydawać się dziwnie obiektywizujący. Średnia długość życia w Ameryce ostatnio nieznacznie spadła, a otyłość może być jedną z przyczyn. Mówienie ludziom, że w porządku jest mieć dziesiątki kilogramów nadwagi, byłoby straszną radą – jeśli to jest złe.

Większość badaczy zgadza się, że dla przeciętnej osoby ważenie 300 funtów jest niezdrowe. Nie wiedzą, dlaczego duża nadwaga jest dla ciebie szkodliwa, ale myślenie jest takie, że wszystkie te komórki tłuszczowe zakłócają produkcję i wykorzystanie insuliny przez organizm, co prowadzi do podwyższonego poziomu glukozy we krwi i ostatecznie do cukrzycy. Dodatkowa waga zwiększa również ciśnienie krwi, co może ostatecznie uszkodzić serce.

Ale to, czy zaledwie kilka dodatkowych kilogramów zwiększa ryzyko śmierci, jest zaskakująco kontrowersyjną i polaryzującą kwestią. Zazwyczaj naukowcy zajmujący się odżywianiem mówią dziennikarzom zakłopotane rzeczy, takie jak „to właśnie pokazuje moje badanie”, a następnie przerażające zastrzeżenie: „Potrzebne są dalsze badania”. Ale w tym pytaniu zaangażowani naukowcy są okopani, doszli do przeciwnych wniosków i nie ruszyli ani o krok. Podobnie jak w przypadku wielu wojen wewnętrznych, spór sprowadza się głównie do jednej małej rzeczy: jak zdefiniować populację „z nadwagą” w badaniu.

Przez lata niezliczone kontrowersje poboczne – osobiste ataki, pieniądze z Coca-Cola Company i debata na temat tego, kto jest naprawdę „nadwagą” – pogłębiły podział. Ale nie wyjaśnili rzeczy.

* * *

Wszystko zaczęło się w 2004 roku, kiedy naukowcy z Centrum Kontroli i Prewencji Chorób opublikowali badanie sugerujące, że otyłość jest odpowiedzialna za 400 000 zgonów rocznie, co czyni ją prawie tak śmiertelną jak palenie. Okazało się to fałszywym alarmem: autorzy popełnili błędy metodologiczne, które spowodowały, że ich liczba była zbyt wysoka.

Miliony zdesperowanych dietetyków prawdopodobnie odetchnęło z ulgą, być może w sposób uroczysty wylewając SlimFast do ścieku.

Ale starsza naukowiec CDC, Katherine Flegal, pracowała już z niewielką grupą swoich kolegów, aby napisać inny artykuł na temat otyłości, korzystając z lepszych danych i lepszych metod. W 2005 roku opublikowali swoje wyniki, a ich szacunki były znacznie niższe: otyłość była odpowiedzialna tylko za około 112 000 nadmiernych zgonów. Znaleźli też coś osobliwego. Nadwaga, ale nie otyłość, w ogóle nie wiązała się ze zwiększonym ryzykiem śmierci.

Miliony zdesperowanych dietetyków prawdopodobnie odetchnęło z ulgą, być może w sposób uroczysty wylewając SlimFast do ścieku. Ale podczas gdy badanie Flegala było chwalone przez niektórych badaczy, inni byli sceptyczni, twierdząc, że wcześniejsze badania wykazały już, że im jesteś cięższy, tym większe ryzyko śmierci. "Nie możemy sobie pozwolić na samozadowolenie z epidemii otyłości," JoAnn Manson, szefowa medycyny prewencyjnej w Brigham and Women’s Hospital w Bostonie, powiedziała The New York Times po opublikowaniu badania Flegala.

Flegal nalegała, a w 2013 roku wraz z kolegami opublikowała metaanalizę – studium badań – która powtórzyła jej wcześniejsze odkrycia. Nawet po uwzględnieniu palenia, wieku i płci osoby z nadwagą – te ze wskaźnikiem masy ciała od 25 do 30 – miały o 6 procent mniejsze ryzyko śmierci niż osoby o normalnej wadze. Wskaźnik masy ciała lub BMI to miara wagi osoby podzielona przez jej wzrost. Jej artykuł wykazał, że jeśli chodzi o śmiertelność, lepiej, aby ta liczba była nieco podwyższona niż normalna. Innymi słowy, kobieta o długości 5 stóp i 6 cali lepiej by ważyła 180 funtów niż 120.

„Stos śmieci” – tak nazwał ten artykuł Walter Willett, profesor epidemiologii i żywienia na Uniwersytecie Harvarda. Willett jest współautorem badań wykazujących odwrotny efekt. On i Andrew Stokes, demograf z Boston University, twierdzą, że praca Flegala ma problem, który nazywają „odwrotną przyczyną”. Uważają, że ponieważ nie zbadała całej historii wagi swoich pacjentów, jej badanie nie obejmowało osób, które kiedyś miały nadwagę, ale osiągnęły normalną wagę, ponieważ zachorowały przed śmiercią. Twierdzą, że jej badanie łączy zdrowych ludzi o normalnej wadze z osobami, które wcześniej miały nadwagę, które straciły na wadze z powodu choroby wątroby, raka lub innej choroby. Posiadanie tych osób w puli osób o normalnej wadze sprawia, że ​​osoby o normalnej wadze wydają się bardziej chore, a osoby z nadwagą wydają się zdrowsze niż w rzeczywistości.

„Myślę, że Kathy Flegal po prostu nie rozumie, że ludzie często tracą na wadze przed śmiercią” – powiedział mi Willett.

„Wygląda na to, że wzięli udział w badaniach, o których już wiedzieli i które dały odpowiedzi, które preferowali”.

W 2016 roku Willett i dziesiątki innych badaczy z całego świata opublikowali w The Lancet artykuł analizujący 239 badań i miliony badanych. Ich wniosek był jasny: powyżej normalnego zakresu wagi, im jesteś grubszy, tym większe ryzyko przedwczesnej śmierci. „Przeciętnie osoby z nadwagą tracą około jednego roku życia, a osoby z umiarkowaną otyłością około trzech lat” – powiedział The Guardian główny autor gazety, Emanuele Di Angelantonio.

Flegal nie zgadza się ze sposobem, w jaki Willett i jego współpracownicy wybrali badania do przeglądu. „Wygląda na to, że wzięli udział w badaniach, o których już wiedzieli i które dały odpowiedzi, które preferowali” – powiedział Flegal, który jest obecnie profesorem konsultantem w Stanford.

Dramatyczne negatywne wydarzenia mogą powodować objawy przez długi czas i wydaje się, że tak jest również w przypadku bardzo pozytywnych doświadczeń. We własnym życiu myślę o narodzinach moich dzieci. To było wielkie wydarzenie, które spowodowało wielkie zmiany w moim życiu. Myślę, że te psychodeliczne wydarzenia są do tego podobne.”

Usiadłem naprzeciwko stołu od OM, badając jego idealnie normalną szyję. Uśmiechnął się, demonstrując sposób, w jaki zwykł wymacywać węzły chłonne – palce umiejętnie zacisnęły się za jego lewym uchem, jak u skrzypka-wirtuoza. „Teraz w szkole medycznej uczę się dotykać węzłów chłonnych innych ludzi” – dodał. “Jestem najlepszy.”

Jego ręce z łatwością opadły z powrotem na stół, spoczywając spokojnie przed nim. Trudno było sobie wyobrazić, żeby ten człowiek kiedykolwiek był chory.

„W szpitalu dali mi Xanax na niepokój” – powiedział. „Xanax nie pozbywa się twojego niepokoju. Xanax mówi, żebyś nie czuł tego przez chwilę, dopóki nie przestanie działać i zażyjesz kolejną tabletkę. Piękno psilocybiny polega na tym, że nie jest lekarstwem. Nie bierzesz tego i to rozwiązuje twój problem. Bierzesz to i sam rozwiązujesz swój problem.”

Przed autostradami i kolejami, Ameryka prowadziła handel za pośrednictwem statku parowego nad wodą przez system rzek, kanałów i jezior. W XIX wieku Cincinnati było sercem rozwiniętych Stanów Zjednoczonych. W tym czasie znany był światu jako Porkopolis. To dlatego, że jeszcze nie tak dawno najczęściej spożywanym mięsem w tym kraju była świnia.

To było przed chłodzeniem. Największym wrogiem XIX-wiecznych rzeźników było zepsucie. Jedzenie krów nie miało większego sensu: dystrybucja mięsa świeżo zabitego 1500-kilogramowego zwierzęcia, zanim się zepsuła, była trudna bez dróg i pociągów z kontrolowaną temperaturą. Ale świnie są tłuste, co czyni je doskonałymi do peklowania solą, ponieważ nie tracą smaku.

Cincinnati leży nad rzeką Ohio, która wpada do rzeki Missisipi, która prowadzi do zawsze ważnego portu w Nowym Orleanie. Z ujścia potężnej Missisipi Porkopolis rozprowadzało mięso na południowych wybrzeżach Stanów Zjednoczonych. Produkty uboczne produkcji wieprzowiny sprawiły, że rozwijająca się metropolia była również domem dla wielu garbarni, producentów butów i tapicerów. Tłuszcze zwierzęce były gorącym towarem, ponieważ były wytapiane i formowane w mydło i świece. Rozkładanie świń było bardzo wydajnym procesem znanym jako linia demontażu – pomysł, który później został poddany inżynierii wstecznej przez Henry’ego Forda w celu produkcji samochodów.

Poważny kryzys gospodarczy w latach 70. XIX wieku spowodował, że dwóch ważnych obywateli Porkopolis połączyło siły w celu obniżenia kosztów i przetrwania bessy. Stworzyli firmę, która ostatecznie była odpowiedzialna za największą zmianę dietetyczną w historii naszego kraju. William Procter sprowadził swoją firmę produkującą świece do stanów po tym, jak pożar zniszczył jego firmę w Anglii. James Gamble uciekł z Irlandii podczas Wielkiego Głodu Ziemniaczanego i został producentem mydła. Zrządzeniem losu obaj mężczyźni poślubili siostry w Cincinnati. Wspólnie szwagierowie utworzyli firmę Procter & Gamble, zakład produkujący mydło i świece.

To, co w 1860 było śmieciami, to nawóz w 1870, pasza dla bydła w 1880, żywność stołowa i wiele innych rzeczy w 1890." –Popularna nauka, na nasionach bawełny

W tym czasie mydło było sprzedawane na wielkich kołach, które w sklepach ogólnodostępnych były krojone na porcje o niestandardowych rozmiarach. Firma Procter and Gamble postanowiła zaryzykować i masowo produkować indywidualnie pakowane kostki mydła. Aby to osiągnąć, szwagierowie musieli drastycznie obniżyć ceny surowców, co oznaczało znalezienie zamiennika drogich tłuszczów zwierzęcych. Zdecydowali się na mieszankę olejów palmowych i kokosowych i stworzyli pierwsze mydło, które unosiło się w wodzie – poręczny wynalazek, gdy ubrania i naczynia prane są w misce na mydliny. Ciężko wymyślić nazwę dla tego nowego produktu, Procter szukał inspiracji w Biblii i znalazł ją w Psalmie 45:8: "Wszystkie twoje szaty pachną mirrą, aloesem i kasją z pałaców z kości słoniowej, którymi cię rozweseliły." Słowo „Ivory” było znakiem towarowym i wkrótce Amerykanie w całym kraju poznaliby czystość tego mydła.

Co dziwne, firma, która dziękuje za to, że Ameryka zjada teraz tak dużo oleju roślinnego, nigdy nie wyprodukowała dużo żywności. Dzięki Procterowi & Gamble Stany Zjednoczone zwiększyły produkcję odpadowego produktu uprawy bawełny, oleju z nasion bawełny. Aby zapewnić stałe, tanie dostawy do produkcji mydła, firma utworzyła w 1902 r. spółkę zależną o nazwie Buckeye Cotton Oil Co. Przed przetworzeniem olej z nasion bawełny jest mętnoczerwony i gorzki w smaku dzięki naturalnemu fitochemicznemu, zwanemu gossypolem (jest używany do dziś w Chinach jako męskiej kontroli urodzeń) i jest toksyczny dla większości zwierząt, powodując niebezpieczne skoki poziomu potasu w organizmie, uszkodzenie narządów i paraliż.

Wydanie Popular Science z epoki ładnie podsumowuje ewolucję nasion bawełny: "To, co w 1860 było śmieciami, to nawóz w 1870, pasza dla bydła w 1880, żywność stołowa i wiele innych rzeczy w 1890." Ale powoli wchodził do naszego zaopatrzenia w żywność. Dopiero nowy wynalazek związany z przetwarzaniem żywności, polegający na uwodornianiu, sprawił, że olej z nasion bawełny trafił do kuchni amerykańskich restauracji i domów.

Edwin Kayser, niemiecki chemik, napisał do Procter & Hazard z 18 października 1907 roku o nowym procesie chemicznym, który może stworzyć stały tłuszcz z cieczy. Badacze firmy byli zainteresowani produkcją oleju z nasion bawełny w postaci stałej od lat, a Kayser opisał swój nowy proces jako "o największym możliwym znaczeniu dla producentów mydła." Firma zakupiła amerykańskie prawa do patentów i stworzyła laboratorium na Procter & Kampus Gamble, znany jako Ivorydale, do eksperymentowania z nową technologią. Wkrótce naukowcy firmy wyprodukowali nową kremową, perłowo-białą substancję z oleju z nasion bawełny. Wyglądał jak najpopularniejszy tłuszcz spożywczy w tamtych czasach: smalec. Wkrótce Procter & Firma Gamble sprzedawała tę nową substancję (znaną dziś jako uwodorniony olej roślinny) kucharzom domowym jako zamiennik tłuszczów zwierzęcych.

Procter & Gamble złożył wniosek patentowy na nowe dzieło w 1910 roku, opisując go jako "produkt spożywczy składający się z oleju roślinnego, korzystnie oleju z nasion bawełny, częściowo uwodornionego i utwardzonego do jednorodnego białego lub żółtawego półstałego, bardzo przypominającego smalec. Szczególnym celem wynalazku jest dostarczenie nowego produktu spożywczego do skrócenia gotowania." Wymyślili nazwę Crisco, która ich zdaniem wyczarowała chrupkość, świeżość i czystość.

Przekonanie gospodyń domowych do zamiany masła i smalcu na nowy tłuszcz wytworzony w fabryce byłoby nie lada zadaniem, więc nowa forma żywności wymagała nowej strategii marketingowej. Nigdy wcześniej Procter & Gamble – lub jakakolwiek inna firma w tym zakresie – przeznacza na produkt tak wiele wsparcia marketingowego lub pieniędzy na reklamę. Zatrudnili J. Walter Thompson Agency, pierwszą w Ameryce agencję reklamową full-service, w której pracują prawdziwi artyści i zawodowi pisarze. Próbki Crisco zostały wysłane do sklepów spożywczych, restauracji, dietetyków i ekonomistów domowych. W różnych miastach przetestowano osiem alternatywnych strategii marketingowych, obliczono i porównano ich wpływ. Pączki smażono w Crisco i rozdawano na ulicach. Kobiety, które kupiły nowy tłuszcz przemysłowy, otrzymały bezpłatną książkę kucharską z przepisami Crisco. Otworzyło się linią, "Świat kulinarny rewiduje całą swoją książkę kucharską z powodu pojawienia się Crisco, nowego i zupełnie innego tłuszczu kuchennego." Przepisy na zupę szparagową, pieczonego łososia z sosem Colbert, faszerowane buraczki, kalafior w curry i kanapki z pomidorami wymagały od trzech do czterech łyżek Crisco.The price is 1427, source. Make sure to also drink something that’s loaded with electrolytes. And lastly, start taking Vitamin-B pills a few days before the test; it’ll add some colour to your urine so the testers don’t get suspicious. This juice is another one of the most popular detox remedies when it comes to passing drug tests after marijuana use. After all, it’s cheap, tastes great, and is readily available at a moment’s notice. It won’t eliminate THC from your system, but it’ll load your urine with vitamins and creatinine to mask THC and increase your chances of passing a urine test. If you decide on using this method, begin by making sure that you’re not allergic to cranberry juice. Once you’re sure, buy 2 litres of natural juice. The operative word here is “natural”. You’ll have to make sure that the juice you buy doesn’t contain fructose and/or sugar. Since you’ll be consuming these 2 litres over the next few days, the excessive amount of sugar and fructose will end up damaging your liver.

Oświadczenia zdrowotne na opakowaniach żywności były wówczas nieuregulowane, a copywriterzy twierdzili, że olej z nasion bawełny jest zdrowszy do trawienia niż tłuszcze zwierzęce. Reklamy w Ladies’ Home Journal zachęcały gospodynie domowe do wypróbowania nowego tłuszczu i "uświadomić sobie, dlaczego jego odkrycie wpłynie na każdą rodzinę w Ameryce." Bezprecedensowe wprowadzenie produktu zaowocowało sprzedażą 2,6 miliona funtów Crisco w 1912 roku i 60 milionów funtów zaledwie cztery lata później. Ta nowa żywność wzmocniła wyniki firmy, której innymi produktami były mydło Ivory, mydło Lenox, mydło do prania z białej benzyny i mydło gwiaździste. Pomogło to również zapoczątkować erę margaryny, a także żywności o niskiej zawartości tłuszczu.

Procter & Twierdzenia Gamble’a, że ​​Crisco wpłynęło na życie każdego Amerykanina, okazały się niesamowicie prorocze. Substancja (podobnie jak wielu jej naśladowców) zawierała w 50% tłuszcze trans i dopiero w latach 90. zrozumiano jej zagrożenie dla zdrowia. Szacuje się, że na każde 2% wzrostu spożycia tłuszczów trans (wciąż występujących w wielu przetworzonych i fast foodach) ryzyko chorób serca wzrasta o 23%. Choć może to być zaskakujące, fakt, że tłuszcze zwierzęce stwarzają takie samo ryzyko, nie jest poparty nauką.

Przedruk z Dieta szczęścia (c) 2011 autorstwa Drew Ramsey, MD i Tyler Graham. Pozwolenie udzielone przez Rodale, Inc. Dostępne wszędzie tam, gdzie sprzedawane są książki.

Czy lekka nadwaga jest dla ciebie szkodliwa? Czy może doprowadzić do przedwczesnej śmierci?

To pytanie, które ma realne konsekwencje. Wiele osób z nadwagą czuje się zamkniętych w bezowocnej walce ze swoim rozmiarem. Jeśli wyszczuplają, proces ten może na zawsze zaburzyć ich metabolizm. Ale jeśli nie szczupli ludzie nadal mają nadwagę, mogą spotkać się z silnymi uprzedzeniami i napiętnowaniem, jak przejmująco opisał niedawno pisarz Taffy Brodesser-Akner w The New York Times Magazine:

Byłem na Islandii z zadaniem fabularnym, a właściciel mojego hotelu zabrał mnie na ryby i powiedział: „Nie będę nalegać, żebyś nosiła kamizelkę ratunkową, ponieważ myślę, że unosiłabyś się na wodzie, jeśli wiesz co To znaczy.” Zignorowałem go, a potem, z powrotem co to jest chlorogenic na ląd, po tym jak łowiłem dorsza jak wiking, powiedział: “Nazywam to przetrwaniem najgrubszych”.

Ruch „zdrowia w każdym rozmiarze” ma jednak swoje własne pułapki i to nie tylko dlatego, że może wydawać się dziwnie obiektywizujący. Średnia długość życia w Ameryce ostatnio nieznacznie spadła, a otyłość może być jedną z przyczyn. Mówienie ludziom, że w porządku jest mieć dziesiątki kilogramów nadwagi, byłoby straszną radą – jeśli to jest złe.

Większość badaczy zgadza się, że dla przeciętnej osoby ważenie 300 funtów jest niezdrowe. Nie wiedzą, dlaczego duża nadwaga jest dla ciebie szkodliwa, ale myślenie jest takie, że wszystkie te komórki tłuszczowe zakłócają produkcję i wykorzystanie insuliny przez organizm, co prowadzi do podwyższonego poziomu glukozy we krwi i ostatecznie do cukrzycy. Dodatkowa waga zwiększa również ciśnienie krwi, co może ostatecznie uszkodzić serce.

Ale to, czy zaledwie kilka dodatkowych kilogramów zwiększa ryzyko śmierci, jest zaskakująco kontrowersyjną i polaryzującą kwestią. Zazwyczaj naukowcy zajmujący się odżywianiem mówią dziennikarzom zakłopotane rzeczy, takie jak „to właśnie pokazuje moje badanie”, a następnie przerażające zastrzeżenie: „Potrzebne są dalsze badania”. Ale w tym pytaniu zaangażowani naukowcy są okopani, doszli do przeciwnych wniosków i nie ruszyli ani o krok. Podobnie jak w przypadku wielu wojen wewnętrznych, spór sprowadza się głównie do jednej małej rzeczy: jak zdefiniować populację „z nadwagą” w badaniu.

Przez lata niezliczone kontrowersje poboczne – osobiste ataki, pieniądze z Coca-Cola Company i debata na temat tego, kto jest naprawdę „nadwagą” – pogłębiły podział. Ale nie wyjaśnili rzeczy.

* * *

Wszystko zaczęło się w 2004 roku, kiedy naukowcy z Centrum Kontroli i Prewencji Chorób opublikowali badanie sugerujące, że otyłość jest odpowiedzialna za 400 000 zgonów rocznie, co czyni ją prawie tak śmiertelną jak palenie. Okazało się to fałszywym alarmem: autorzy popełnili błędy metodologiczne, które spowodowały, że ich liczba była zbyt wysoka.

Miliony zdesperowanych dietetyków prawdopodobnie odetchnęło z ulgą, być może w sposób uroczysty wylewając SlimFast do ścieku.

Ale starsza naukowiec CDC, Katherine Flegal, pracowała już z niewielką grupą swoich kolegów, aby napisać inny artykuł na temat otyłości, korzystając z lepszych danych i lepszych metod. W 2005 roku opublikowali swoje wyniki, a ich szacunki były znacznie niższe: otyłość była odpowiedzialna tylko za około 112 000 nadmiernych zgonów. Znaleźli też coś osobliwego. Nadwaga, ale nie otyłość, w ogóle nie wiązała się ze zwiększonym ryzykiem śmierci.

Miliony zdesperowanych dietetyków prawdopodobnie odetchnęło z ulgą, być może w sposób uroczysty wylewając SlimFast do ścieku. Ale podczas gdy badanie Flegala było chwalone przez niektórych badaczy, inni byli sceptyczni, twierdząc, że wcześniejsze badania wykazały już, że im jesteś cięższy, tym większe ryzyko śmierci. "Nie możemy sobie pozwolić na samozadowolenie z epidemii otyłości," JoAnn Manson, szefowa medycyny prewencyjnej w Brigham and Women’s Hospital w Bostonie, powiedziała The New York Times po opublikowaniu badania Flegala.

Flegal nalegała, a w 2013 roku wraz z kolegami opublikowała metaanalizę – studium badań – która powtórzyła jej wcześniejsze odkrycia. Nawet po uwzględnieniu palenia, wieku i płci osoby z nadwagą – te ze wskaźnikiem masy ciała od 25 do 30 – miały o 6 procent mniejsze ryzyko śmierci niż osoby o normalnej wadze. Wskaźnik masy ciała lub BMI to miara wagi osoby podzielona przez jej wzrost. Jej artykuł wykazał, że jeśli chodzi o śmiertelność, lepiej, aby ta liczba była nieco podwyższona niż normalna. Innymi słowy, kobieta o długości 5 stóp i 6 cali lepiej by ważyła 180 funtów niż 120.

„Stos śmieci” – tak nazwał ten artykuł Walter Willett, profesor epidemiologii i żywienia na Uniwersytecie Harvarda. Willett jest współautorem badań wykazujących odwrotny efekt. On i Andrew Stokes, demograf z Boston University, twierdzą, że praca Flegala ma problem, który nazywają „odwrotną przyczyną”. Uważają, że ponieważ nie zbadała całej historii wagi swoich pacjentów, jej badanie nie obejmowało osób, które kiedyś miały nadwagę, ale osiągnęły normalną wagę, ponieważ zachorowały przed śmiercią. Twierdzą, że jej badanie łączy zdrowych ludzi o normalnej wadze z osobami, które wcześniej miały nadwagę, które straciły na wadze z powodu choroby wątroby, raka lub innej choroby. Posiadanie tych osób w puli osób o normalnej wadze sprawia, że ​​osoby o normalnej wadze wydają się bardziej chore, a osoby z nadwagą wydają się zdrowsze niż w rzeczywistości.

„Myślę, że Kathy Flegal po prostu nie rozumie, że ludzie często tracą na wadze przed śmiercią” – powiedział mi Willett.

„Wygląda na to, że wzięli udział w badaniach, o których już wiedzieli i które dały odpowiedzi, które preferowali”.

W 2016 roku Willett i dziesiątki innych badaczy z całego świata opublikowali w The Lancet artykuł analizujący 239 badań i miliony badanych. Ich wniosek był jasny: powyżej normalnego zakresu wagi, im jesteś grubszy, tym większe ryzyko przedwczesnej śmierci. „Przeciętnie osoby z nadwagą tracą około jednego roku życia, a osoby z umiarkowaną otyłością około trzech lat” – powiedział The Guardian główny autor gazety, Emanuele Di Angelantonio.

Flegal nie zgadza się ze sposobem, w jaki Willett i jego współpracownicy wybrali badania do przeglądu. „Wygląda na to, że wzięli udział w badaniach, o których już wiedzieli i które dały odpowiedzi, które preferowali” – powiedział Flegal, który jest obecnie profesorem konsultantem w Stanford.

Pin It on Pinterest

Share This